czwartek, 14 października 2010

26 marzec 2010. Piątek.




Najlepsze to, co zrobiłem w swoim życiu. Najsłuszniejsza decyzja, jaką podjąłem to ta o wstąpieniu do zakonu. I chociaż, kiedy szedłem polną drogą ciągnąć za sobą sporą nową walizkę na kółkach w ciepły październikowy dzień. Idąc po raz pierwszy tą drogą do klasztoru w Kazimierzu Biskupim wydawała mi się ta chwila smutna. Myślałem sobie wtedy:„Co to na mnie przyszło?” Teraz wiem, że było to, co najlepszego mogłem zrobić i to, co najlepszego mnie w życiu spotkało a mam na myśli i zakosztowanie życia zakonnego przede wszystkim jednak ofiarowanie swego życia Bogu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz